Od września bieżącego roku pracodawcy będą mogli na specjalnych zasadach zatrudniać już piętnastolatków. Może to umożliwić młodym ludziom, równolegle do edukacji, szybsze poznanie swoich możliwości i zainteresowań zawodowych, na które będą mogli bardziej świadomie postawić w dalszej karierze oraz edukacji. Jak pokazują inne badania, młodzież chce się rozwijać i ma świadomość tego, że kompetencje, w szczególności miękkie, trzeba nabywać jak najszybciej.

Młodzi chcą wiedzieć więcej i szybciej

Jak pokazuje najnowszy, lipcowy raport Deloitte “Milenialsi 2018” młodzi ludzie oczekują, że pracodawcy pomogą im rozwijać umiejętności potrzebne do osiągania sukcesów w epoce czwartej rewolucji przemysłowej. W szczególności zależy im na pozyskiwaniu umiejętności miękkich, takich jak kreatywność czy praca w zespole, bo jak sami mówią, tych kompetencji nie wynoszą ze szkoły.

– Edukacja, i to w dużej mierze w ujęciu globalnym, musi położyć większy nacisk na rozwijanie kompetencji miękkich u uczniów i studentów już podczas nauki. Dzięki temu absolwenci w swojej pierwszej pracy będą mogli je już tylko pogłębiać równolegle ze swoimi specjalistycznymi kompetencjami, a nie uczyć się ich od zera. Taka potrzeba istnieje zarówno ze strony młodych ludzi, jak i ze strony pracodawców – mówi Paula Bruszewska, prezes Fundacji Social Wolves, organizatora olimpiady Zwolnieni z Teorii, która wspiera studentów i licealistów w realizowaniu własnych projektów społecznych.

Firmy niewystarczająco pomagają się przystosować

Według 80 proc. badanych ciągły rozwój zawodowy i formalne szkolenia prowadzone przez pracodawców będą miały duże znaczenie. Niestety, w odczuciu respondentów, przedsiębiorstwa nie do końca reagują odpowiednio na ich potrzeby rozwojowe. Zaledwie 36 proc. z nich uważa, że pracodawcy pomagali im przygotować się do zmian związanych z automatyzacją pracy.

W związku z tym nasuwa się wniosek: żeby w przyszłości być bardziej konkurencyjnym na rynku pracy, dobrze wejść na niego możliwie jak najwcześniej, ale u pracodawcy, który będzie w stanie spełnić nasze oczekiwania dotyczące osobistego rozwoju. Jednak co ważne, istnieje jeszcze druga opcja na zawodowe samodoskonalenie, czyli poszukiwanie alternatywnych możliwości pozyskiwania kompetencji zawodowych.

Jedną z nich może być realizacja własnego projektu społecznego, aby nabyć w praktyce umiejętności, których nie uda się nabyć podczas lekcji w szkole. Chodzi tu przede wszystkim o diagnozowanie potrzeb społecznych i znajdowanie rozwiązań na nie, co jest fundamentem nowoczesnego biznesu.

– Moc wdrażania własnych pomysłów i innowacji, to kluczowa kompetencja przyszłości. W czasach automatyzacji i sztucznej inteligencji, satysfakcja z życia i sukces zawodowy należy do ludzi elastycznych, umiejących robić codziennie coś trochę innego, umiejących wymyślać i wdrażać nowe pomysły. Coś czego roboty jeszcze długo nie będą potrafiły. Dziś już jest jasne, że ta moc sprawcza jest w XXI wieku jak dawniej pisanie i czytanie, a każdy bez niej będzie analfabetą – tłumaczy Paula Bruszewska.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.