Na pytanie "Czy boisz się utraty pracy?" zaledwie 7 proc. osób odpowiedziałoby "bardzo", a 21 proc. oceniłoby, że ryzyko istnieje, ale nie jest ani duże, ani małe. Pozostałym, czyli aż 72 proc., wizja bezrobocia raczej nie spędza snu z powiek.

Największe ryzyko utraty pracy odczuwają robotnicy niewykwalifikowani (15 proc.), pracownicy handlu i obsługi klienta (14 proc.) oraz wyższa kadra zarządzająca (12 proc.). Częściej pojawia się ono wśród respondentów z grupy wiekowej 30-44 lata (9 proc.).

Osoby zajmujące stanowiska niższego szczebla utraty pracy boją się głównie ze względu na rosnącą konkurencję pracowników z Ukrainy, oraz powoli, bo powoli, ale jednak następujące zmiany technologiczne. Przykładowo coraz więcej firm ogranicza zatrudnienie pracowników infolinii na rzecz automatów, które dzięki wybieraniu tonowemu udzielają odpowiedzi na większość standardowych i przewidywalnych pytań.

Kadra kierownicza z kolei boi się spłaszczania struktur. W nowoczesnych przedsiębiorstwach coraz częściej można spotkać samodzielnych specjalistów, którzy nie potrzebują mieć na sobą kilku szefów. 

Jak nie ta, to inna

Ewentualna groźba utraty pracy obecnie nie jawi nam się jako koniec świata. Aż 84 proc. respondentów uważa, że w ciągu pół roku jest w stanie znaleźć jakiekolwiek zajęcie, a 2/3 uczestników najnowszej edycji badania uważa, że przez 6 miesięcy jest w stanie znaleźć pracę co najmniej tak samo dobrą, jak dotychczasowa.

Patrząc na pracowników pod kątem płci większymi optymistami są mężczyźni (88 proc.) niż kobiety (80 proc.), natomiast pod kątem wieku to zdecydowanie osoby młode (93 proc.). Najlepiej swoje szanse postrzegają mistrzowie i brygadziści (93 proc.), inżynierowie (90 proc.) i kadra kierownicza średniego szczebla (90 proc.).

 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.