Zarabiać czy być zarobionym
Zarobieni jesteśmy wszystkim i wszędzie. To plaga. Nieuzasadnione niczym działania, za które i tak (osoby na etatach) otrzymają pensję. Pracując w korporacji byłem świadkiem tego za co otrzymuję się płacę: za łażenie po piętrach, siedzenie na kawie, papierosie, pogaduchach. Za każdą tą czynność dostaje się pieniądz. A między tym wszystkim pęd pracy. Nieważne relacje, logiczne myślenie i tym podobne. Wszystko podporządkowane rytmowi, który ktoś wystukał, a nikt nie zastanawia się, po co ten pośpiech i w którym kierunku biegnie.

Zarabianie natomiast – i to jest moja definicja – to sytuacja, kiedy mamy pełną świadomość zarobionej każdej jednej złotówki. Kiedy praca daje nam przyjemność, pozwala w pełni wykorzystywać nasze wrodzone i te wypracowane umiejętności. Zarabianie to przeciwieństwo dostawania.

Absolutnie nie deprecjonuje pracy na etacie. Na tym jednak przykładzie, w porównaniu do prowadzenia działalności własnej, widać dokładnie tą różnicę. Jeszcze inną kwestią jest pogoń za pieniądzem. Zapominamy o tym dla kogo i co robimy. W ekstremalnych przypadkach, które nie są aż takie rzadkie, przestaje istnieć klient, potrzeby i korzyści jakie spełniamy dla kogoś. Liczy się po raz kolejny pieniądz, który ląduje w kieszeni.

Nie ma firmy, instytucji, organizacji, która by nie „pracowała” dla klienta. To ktoś płaci nam za to, co oferujemy. Zawsze. Więc może warto zawsze mieć to w pamięci, że „zarabianie się” prowadzi do mechanizacji zachowań ludzi, wąskiego patrzenia na pracę przez pryzmat priorytetów, premii i pensji. Zarabianie natomiast to swoboda zarządzania sobą w pracy, definiowanie zadań i celów dopasowanych do osobistych kompetencji i motywacji. W „pogoni” działamy za dużo. Używamy swojej wiedzy i motywacji aż nadto i za te same stawki palimy papierosy na parkingu i robimy zestawienia dla zarządu. W „świadomości” szanujemy czas i siebie. Możemy stać na parkingu i palić równocześnie mając świadomość straconego bezpowrotnie czasu. Zarabiajmy i nie zaróbmy się na śmierć.

Marcin Lehmann

Marcin Lehmann

Z zamiłowania i wyboru Trener Biznesu i Coach. Absolwent Wydziału Zarządzania i Informatyki Politechniki Wrocławskiej. Wnikliwy komentator rzeczywistości w ujęciu motywacji i rozwoju osobistego. Na co dzień zaangażowany w pracę w Akademii Rozwoju Horyzonty - ar-horyzonty.pl.

Zobacz Marcina na GoldenLine!

Zobacz inne moje wpisy

Podziel się opinią

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.