Rozmowa kwalifikacyjna - mowa ciała

Rozmowa kwalifikacyjna - mowa ciała Mowa ciała jest czymś naturalnym, trudno ją kontrolować, jednak pewne elementy możemy skorygować.

Zacznijmy od początku, czyli od powitania i uścisku dłoni.

Dobrze odbiera się uścisk pewny, o odpowiednim nasileniu - nie za mocny, ale też nie zbyt słaby. Nie odwracajmy dłoni wierzchem do góry - nie chcemy przecież, żeby rekruter ją całował. Nie potrząsajmy dłonią i nie ściskajmy samych końców palców drugiej osoby.

Zwróćmy uwagę na sposób mówienia.

Kiedy zaczniemy rozmowę, wszystkie elementy naszego zachowania - komunikacja niewerbalna oraz to, co mówimy będą się ze sobą splatały. Jeśli chcemy być dobrze odbierani przez otoczenie, mowa naszego ciała powinna współgrać z komunikatami werbalnymi. W momencie gdy komunikaty są sprzeczne - uśmiechamy się, ale opowiadamy o czymś z agresją, podniesionym tonem, nasz rozmówca może zinterpretować komunikat jako kłamstwo. Jeśli jesteśmy pewni siebie i tego co mówimy, nasz ton głosu powinien być naturalnie pewny i spokojny. Jeśli będziemy mówić szybko, podniesionym głosem lub zbyt cicho możemy być odebrani jako osoby nadto nieśmiałe i wystraszone.

Opanujmy postawę ciała.

Dobrze jeśli jest ona rozluźniona i układa się w naturalny sposób. Nie warto sztucznie pochylać się lub odchylać. Warto też pamiętać o gestach blokujących. Jeżeli mamy tendencję do krzyżowania rąk w czasie stresującej rozmowy, należy ją konsekwentnie zwalczać. Jest to gest zamykający, który może być odebrany jako zachowanie świadczące o naszym wycofaniu i niechęci.

Pamiętajmy również o kontakcie wzrokowym.

Utrzymywanie wzroku na odpowiednim poziomie nie jest sztuką łatwą do opanowania, szczególnie w sytuacjach stresowych. Niemniej jednak i tu warto zastosować zasadę złotego środka. Unikanie kontaktu wzrokowego, patrzenie się po ścianach, w okno, w stół będzie utrudniać rozmowę z rekruterem i może być odbierane jako okazywanie braku pewności siebie. Natomiast ciągłe patrzenie w oczy rozmówcy też nie jest dobrym pomysłem. Możemy być odbierani jako osoby agresywne. Starajmy się zatem utrzymać naturalność. Jeśli rozmowę prowadzi kilku rekruterów warto „ogarnąć wzrokiem wszystkich. Przenoszenie wzroku z jednej osoby na drugą pozwoli nam nawiązać kontakt z każdym, co poprawi ocenę naszych zdolności komunikacyjnych. Oczywiście wszystkie zachowania niewerbalne ocenia się w jakimś określonym kontekście. Pojedynczy gest lub postawa ciała nie znaczy nic, jeśli nie jest traktowana jako jeden z wielu elementów zachowania i nie jest brany pod uwagę kontekst sytuacyjny. Najważniejsza dla odbioru jest spójność zachowań. Jeśli więc odpowiednio przygotujemy się do rozmowy, zminimalizujemy odczuwany stres, w naturalny sposób przełoży się to na pozytywny odbiór naszej mowy ciała. Wnioskiem jest to, żeby niekoniecznie wyuczyć nasze ciało wykonywania określonych gestów, a czuć się jak najbardziej komfortowo. Nasze ciało będzie również to pokazywać!

Joanna Gąsiorowska w GoldenLine

Joanna Gąsiorowska

Konsultant Kariery w Interviewme. Dyplomowany doradca zawodowy wyspecjalizowany w rozpoznawaniu i rozwijaniu kompetencji i preferencji zawodowych kandydatów. Posiada duże doświadczenie w prowadzeniu rekrutacji po stronie Agencji Doradztwa Personalnego oraz w wewnętrznym dziale personalnym. Zobacz Asię na GoldenLine!

Zobacz inne moje wpisy

Podziel się opinią

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.