View of a Young attractive woman during job interview

1. Słowa-wypełniacze ranią ciszę!

Typowe wypełniacze w języku polskim to „yyyyy” lub „yhm”. W książce Corneli Dietrich Retoryka – sztuka przekonywania. Jak mówić, aby nas słuchano; Jak skutecznie argumentować możemy dowiedzieć się, że z psychologiczne punktu widzenia powodem powstawania odgłosu „yyyy” są procesy oceny zachodzące w umyśle mówcy. Obawia się on, że chwila ciszy podczas jego wypowiedzi zostanie zinterpretowana jako brak kompetencji lub utknięcie w swoich myślach. Aby nie stwarzać takiego wrażenia, wypełnia on przerwy w mówieniu dowolnymi głoskami, najczęściej głoską „yyyy”. Dodatkowym aspektem psychologicznym jest pragnienie, aby wypowiedź nie została przerwana. Badania wskazują na to, że często tak się dzieje, gdy w wypowiedzi występuje pauza. Mówca ma więc nadzieję, że przerwy wypełnione „yyyy” będą sprawiać wrażenie potoku słów i nie dadzą rekruterowi okazji do wtrącenia się.

Oczywiście nie należy przeceniać roli słów-wypełniaczy. Jeśli nie występują zbyt często, nie zostaną w ogóle zarejestrowane.

Jak sobie poradzić? Po pierwsze: miej odwagę robić pauzę! Nawet jeśli obawiasz się, że robiąc zbyt dużo przerw, sprawisz wrażenie osoby niekompetentnej, opinia ta często nie pokrywa się z odczuciami rekrutera. Dla nich pauzy są bardzo pomocne, ponieważ dają im czas na refleksję i przetworzenie informacji. Jeśli przerwa nie trwa krócej niż trzy sekundy, słuchacz nawet jej nie zauważy. Po drugie zaś pamiętaj, aby odpowiednio przygotować się do spotkania. Pomoże ci w tym wykonany przez nas FAQ rozmowy kwalifikacyjnej.

2. Lepiej trochę zwolnij, ale nigdy się nie zatrzymuj!

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej masz tendencję do bardzo szybkiego mówienia? Pewnie bierze się to z tego, że chciałbyś od razu opowiedzieć o całym swoim doświadczeniu i wszystkich osiągnięciach. To błędne koło! Im szybciej mówisz, tym mniej faktów przyswaja rekruter. Zrozumienie cię staje się więc dla niego wyzwaniem i koniec końców nie wynosi z rozmowy żadnych informacji. Osiągasz w ten sposób odwrotny efekt – a przecież zależało ci, aby potencjalny pracodawca wiedział wszystko o twojej dotychczasowej karierze.

Jak sobie poradzić? Rób pauzy! Często kandydaci sądzą, że przerwy zdradzają ich słabości. Rekruter uważa inaczej. Nieprzeciągnięte pauzy pokazują, że jesteś pewny siebie, a twoje odpowiedzi są przemyślane i uporządkowane, czyli takie, jak twoja praca ;)

3. Po każdym ex przychodzi next!

To oczywiste, że podczas rozmowy budujemy swój wizerunek, między innymi dzięki pozytywnemu nastawieniu. Staraj się je zachować również wtedy, gdy rekruter wypytuje o szczegóły dotyczące twojego przeszłego doświadczenia zawodowego. Trudnych pytań, jak powody odejścia z pracy, należy się spodziewać i trzeba umieć na nie odpowiedzieć (przeczytaj artykuł: Jak sobie poradzić z trudnymi pytaniami podczas rozmowy kwalifikacyjnej?). Jeśli zaczniesz się denerwować, możesz mieć pewność, że rekruter nie zaryzykuje zatrudnienia cię.

Jak sobie poradzić? Nigdy nie używaj obraźliwych zwrotów, kiedy mówisz o swoim poprzednim pracodawcy, szefie czy zespole. Jeśli powody zakończenia współpracy wynikały z czynników po stronie pracodawcy – mów wprost o trudnej sytuacji ekonomicznej firmy czy zmianie siedziby firmy, która wiązałaby się z koniecznością przeprowadzki do innego miasta. Mów konkretnie: „Poszukuję miejsca, w którym będę mógł w pełni wykorzystać swoje kompetencje w zarządzaniu projektami IT – bardzo mi na tym zależy, a struktura poprzedniej organizacji nie pozwalała mi na to”.

4. Jakiej liczby brakuje?

Jeśli od razu będziesz chciał rozmawiać o wysokości wynagrodzenia, możesz mieć pewność, że zniechęcisz do siebie rekrutera. Twoim zadaniem jest tak zaprezentować swoją kandydaturę, aby pracodawca wiedział, że jesteś wart inwestycji finansowej. Zadawaj więc rozważne pytania o twoje zadania, produkty lub usługi przedsiębiorstwa i pokaż, co ty możesz zaoferować i wnieść do firmy. Pamiętaj, że stawkę możesz negocjować na etapie złożenia oferty (sprawdź artykuł: 7 wskazówek, jak wynegocjować wyższą pensję).

Jak sobie poradzić? Podczas rozmowy kwalifikacyjnej twoim zadaniem jest dowiedzieć się jak najwięcej o firmie, w której chcesz pracować i o swojej roli w niej. Najważniejsze jest to, abyś doskonale się zaprezentował przed rekruterami. Początek rozmowy to nie jest najlepszy moment, aby mówić o wynagrodzeniu. Z reguły pytanie o oczekiwaną wysokość wynagrodzenia pada z ust rekrutera prędzej czy później, warto zatem przygotować sobie odpowiedź. Czasem jednak zdarza się, że pracodawcy mają już określoną stawkę na dane stanowisko i, kto wie, może jest wyższa, niż zakładałeś ;) Pamiętaj: nie spiesz się!

5. Zgłaszam nieprzygotowanie!

Jeśli jesteś na rozmowie kwalifikacyjnej, oznacza to, że wiesz już większość o firmie, w której chcesz pracować i jaką rolę miałbyś w niej pełnić. Innej opcji nie ma! Rekruter nie zatrudni cię, jeśli będziesz opowiadał o swoich sukcesach i doświadczeniu zawodowym, które nie mają nic wspólnego ze stanowiskiem, o jakie się ubiegasz.

Jak sobie poradzić? Zrób research! Przejrzyj stronę internetową potencjalnego pracodawcy i zapoznaj się z misją, celami i wartościami firmy. Pamiętaj, aby zwrócić szczególną uwagę na najważniejszych klientów czy oferowane produkty lub usługi. Sprawdź także w Google, czy ostatnio nie pojawiły się jakieś wiadomości o firmie (np. duża inwestycja lub zmiana właściciela), zajrzyj na Profil Pracodawcy na GoldenLine i zobacz, co o firmie piszą jej poprzedni lub obecni pracownicy, przeszukaj dokładnie inne materiały pojawiające się w wyszukiwarce internetowej, a także obserwuj profile w mediach społecznościowych, jak Facebook czy Instagram – zobacz również archiwalną aktywność.

6. Chowam swój telefon przed światem!

Nawet jeśli twój telefon jest wyciszony podczas rozmowy kwalifikacyjnej, pamiętaj, aby usunąć go z zasięgu wzroku. Bezpośrednio nie przeszkodzi w spotkaniu, ale może zdarzyć się, że otrzymasz e-maila, wiadomość lub inne ważne powiadomienie i całkowicie wypadniesz z rytmu. Okażesz wtedy rekruterowi brak szacunku, a to prosta droga do zakończenia spotkania.

Jak sobie poradzić? Całkowicie wycisz i schowaj swój smartfon! Zrób to jeszcze zanim wejdziesz do biura lub recepcji. Telefon włącz dopiero po opuszczeniu budynku. Wielu rekruterom zdarza się słyszeć rozmowy potencjalnych kandydatów, którzy od razu po spotkaniu dzwonią do bliskich i komentują przebieg rozmowy kwalifikacyjnej. Nie wiesz, z kim możesz jechać windą lub kto tuż za tobą opuścił biuro. Telefon wykonaj w dalekiej odległości od biura lub najlepiej w swoim zaciszu domowym.

Pamiętaj, wszystkim nam zdarzyły się pomyłki podczas rozmów kwalifikacyjnych. Któraś szczególnie utkwiła ci w pamięci? Zostaw komentarz! :)

Podziel się opinią

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.